11 listopada 2011

Coś energetycznego

Pomarańczowy 
W znaczeniu psychologicznym, pomarańczowy to kolor przywracający pozytywne myśli. Naukowcy udowodnili, że jest to barwa mająca właściwości lecznicze, pomagająca przywrócić wiarę w siebie i uzyskać pogodne nastawienie do życia. Dlatego też, zaleca się, aby pomieszczenia, których spędza się sporo czasu, posiadały w swoim wystroju kilka elementów w tej właśnie barwie.
Ludzie, których ulubionym kolorem jest pomarańczowy charakteryzują się zdecydowaniem, zorganizowaniem, lecz również niecierpliwością i porywczością. Jest to dobra barwa dla architektów, inżynierów, projektantów, czy handlowców- zapewnia sukces w pracy oraz pełne zadowolenie i spełnienie swoich ambicji. Dzięki sile charakteru, osoba taka sama dla siebie jest szefem, dlatego też nie potrzebuje innych osób do pokierowania jej decyzjami, czy napędzania do działania. Osoba lubiąca pomarańczowy ceni porządek i wszelką jakość. Nie jest w stanie znieść nieładu zarówno w domu, jak i w miejscu pracy. Jeżeli skupi na czymś swoją uwagę, to będzie dążyła do celu bez względu na wszystko i z pewnością go osiągnie.
                                                                                                                                             źródło: http://www.barwykolory.pl/
 Zatem, nośmy pomarańcz!





7 listopada 2011

Kolczyki ceramiczne: gold-brąz

Do drugiej partii kolczyków użyłam mojego ukochanego szkliwa gold-brąz. Jest rewelacyjne, także dlatego, że łatwo się je nakłada (co w przypadku szkliwienia jest rzadkością), nie ocieka w piecu i nie prześwituje przez nie biskwit, choćby był wypalany z jasnej gliny.
Daje rewelacyjny efekt. Niesamowicie się mieni, zwłaszcza na nierównej powierzchni moich kolczyków. Jestem bardzo zadowolona z tego wypału. A Wam jak się podoba?




Tutaj zastosowałam inny odcisk:


A tu inny sznurek i ciemne elementy metalowe:


Kolczyki ceramiczne - kolekcjia zimowa

Tak jak obiecałam, prezentuję dzisiaj nowe ceramiczne kolczyki, tworzone z myślą o nadchodzącej zimie, ale także z myślą o rozpoczętym sezonie kiermaszowym, gdzie będę miała okazję je wystawić.
Poprzednio prezentowałam pojedynczy wisior. Dzisiaj natomiast kolczyki do kompletu szkliwione na czerwono.


 


Inny wzór i czarny sznurek.


6 listopada 2011

:D

Ostatnio szczęście mi sprzyja w Candy-zabawach. Otóż w piątek przyszła do mnie, z niecierpliwością wyczekiwana paczuszka z wygraną, a w niej to oto cudo w postaci sutaszowej bransoletki autorstwa Evy. Oczywiście były też słodkości w postaci czekolady i kartka pocztowa z Warszawy.
Dzieła Ewy możecie podziwiać tu  oraz  na fejsbuku.
Bransoletka jest piękna i fantastycznie się ją nosi, wczoraj w sobotę przeszła chrzest "wizytowy".
Dziękuję Ci Evo za ten prezent, podziwiam Twój talent i cierpliwość do tworzenia tak misternej biżuterii. Jesteś wielka!
 banerek Evy


a to już moje zdjęcia:




5 listopada 2011

komplet filcowy z nutką ceramiki

Kilka postów temu podzieliłam się z Wami faktem, że uczę się filcować kuleczki. Dzisiaj prezentuję pierwszy komplet wykonany z tychże kulek. Pomysł na niego nosiłam w głowie jakieś pół roku. Wreszcie doczekał się realizacji. Na początku chciałam użyć żółtej ceramicznej kuleczki, ale po kilku przymiarkach, zdecydowałam się na różową. Oczywiście każdemu będzie się podobał inny kolor.
Kuleczki są w miarę małe (najmniejsze jakie potrafiłam zrobić). Filcowałam je wyłącznie na mokro, bez użycia igły i być może właśnie dlatego są nieco włochate. Mają od 12 do 17 mm średnicy, czyli naszyjnik jest stopniowany.
W filcu, a zwłaszcza w szarym melanżu, podoba mi się jego surowość i swoista zgrzebność, która, w moim odczuciu, świetnie kontrastuje z gładko szkliwioną ceramiką i ozdobnymi metalowymi ażurami. Wszystkie trzy materiały podkreślają się wzajemnie i wzmacniają swoje cechy.
Zapomniała dodać jeszcze, że filc jest niezwykle lekki i przyjemny w noszeniu.

 



2 listopada 2011

:)

Już kolejny raz spotkała mnie niespodzianka i radość z wygranej w Candy. Tym razem poszczęściło mi się u Czarnej Jagody. Przyleciał do mnie pocztą piękny zestaw tkanin + małe słodkie co nieco w postaci "słodkich kubków" i czekolady do picia. Niestety gapa ze mnie i zapomniałam zrobić zdjęcia. Gdy tylko zobaczyłam tkaniny, dopadła mnie wena i skroiłam dwie z nich. Tak więc Jagódko, pożyczam zdjęcie od Ciebie, mam nadzieję, że się nie obrazisz.
Boskie są te pomarańczowe grochy, a i reszta świetna. Dziękuję Jagódko :)


Kolejna porcja psiaków









Uszyłam je już jakiś czas temu, ale ostatnio tyle się u mnie dzieje, że nie miałam okazji ich Wam zaprezentować. Szalone i zakręcone dni już za mną, więc wracam do regularnego trybu życia. Jeszcze tylko muszę wyleczyć lekkie przeziębienie, którego nabawiłam się z racji przemęczenia i już od dzisiaj, obiecuję, wracam do regularnego blogowania. Musze też nadrobić i wpaść z wizytą do kilku (-dziesięciu. Ale się nazbierało!!) ulubionych blogów. Stęskniłam się :)

27 października 2011

Przedsmak kolekcji zimowej



Dzisiaj prezentuję naszyjnik ceramiczny produkcji własnej, oraz komplet z koralików kupionych.
Czerwoną ceramikę przygotowuje już z myślą o świętach Bożego Narodzenia. Za chwilę przygotuję także kolczyki do kompletu.


25 października 2011

kaczka dziwaczka


Na sobotnim spacerze nie mogłam oderwać oczu, a raczej obiektywu od kaczki, która czyściła piórka tuż pod naszymi nogami. Tak oto powstała krótka historia w obrazkach o kaczce, albo kaczorze, bo to chyba kaczory maja zielone główki.
Zdążyliśmy także zaobserwować jak skomplikowane relacje stadne panują na stawie. Od szefa do przysłowiowego popychadła. Normalnie opera mydlana.

24 października 2011

kolorki



Duże koraliki noszą nazwę "neonowe", a małe... nie wiem, ale ja je nazywam benzynowymi, bo kojarzą mi się z kolorami na powierzchni rozlanej na asfalcie benzyny. Kolory tęczy.