Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

20 grudnia 2013

Ostatnie filcowe naszyjniki

Ostatnie, bo jedne z ostatnich jakie robiłam, ale także ostatnie dlatego, że na razie nie zanosi się abym robiła następne. Krążą teorie, że moda na filc przeminęła, pomimo tego, że mamy porę roku sprzyjającą noszeniu go to nie cieszy się uznaniem kobiet, które spotykam.
Zatem zarządzam bezterminową przerwę w filcowaniu. Czesanki wełniane, które posiadam muszą poczekać na lepsze, a może jedynie bardziej kreatywne czasy. Na szczęście jest wiele innych tematów, które w tym momencie mocniej zajmują moją uwagę :)


Naszyjnik cieniowany (trzy kolory).


Dwa odcienie fioletu i ceramika.


22 lutego 2013

Koloruję zimę


 Marzę o wiośnie i kolorach. Nie mogę doczekać się marca, a potem to już z górki... :)
 Oto mała filcowa koloroterapia.



23 listopada 2012

Pamiątkowe bransoletki

Zapomniałam pochwalić się Wam nietypowym zamówieniem jakie realizowałam jakiś czas temu.
Właściwie realizowałam je razem z moją mamą. Otóż pewna Panna Młoda zażyczyła sobie mieć pięć sztuk bransoletek z symbolem nieskończoności dla swoich przyjaciółek na pamiątkę.
Wszystkie trzy doszłyśmy do wniosku, że najfajniej będą wyglądały filcowe (szare) bransoletki z elementami dzierganymi szydełkiem (ze srebrnej nitki) i wyszywane koralikami. Cała bransoletka, która składa się dwóch warstw filcu, jest dodatkowo usztywniona klejem, dzięki czemu fajnie zachowuje kształt i przeszyta na brzegach, tak by od spodu nie widać było nitek od zdobień.






6 listopada 2012

Dochodzę do siebie

Dziękuję Wam za miłe słowa i życzenia powrotu do zdrowia. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Kręgosłup coraz mniej boli i moja mobilność rośnie. Także już niedługo wracam do pracy :)
Dzisiaj garść naszyjników, które zrobiłam już jakiś czas temu.
Pierwszy z korali ceramicznych własnego autorstwa.





Drugi to połączenie kulek z czarno-granatowego filcu, szkła i bryłek howlitu.




Dwa ostatnie to efekt małego treningu w stopniowaniu kulek filcowych i w miarę równomiernego łączenia dwóch czesanek.



29 października 2012

Eksperymentuję z filcem...

Całkiem niedawno pokazywałam Wam cieniowane filcowe korale, takie gdzie jeden kolor w miarę płynnie przechodzi w drugi. Kolejnym moim pomysłem, który narodził się w trakcie filcowania, były takie oto naszyjniki, gdzie punktem centralnym jest ceramiczny koralik, a od niego rozchodzą się te właśnie, przechodzące z odcienia w odcień, kolorki.
W zamyśle było także stworzenie biżuterii filcowej, ale nieco bardziej eleganckiej. Do naszyjnika brązowego powstały także kolczyki z pojedynczych jasnobrązowych kulek, ale jakoś tak się złożyło, że nie zdążyłam ich sfotografować.
Na razie powstały tylko dwa, ale jak znajdę wolną chwilkę zrobię więcej, już nie mogę się doczekać :)





6 października 2012

Filcowe korale na chłodne jesienne dni



Nie to żeby jakoś szczególnie ogrzewały szyję, ale te kolory, same zobaczcie, czy nie ożywią jesiennego stroju?










25 sierpnia 2012

kulaki filcaki


Wychodzę trochę z założenia, że lato to nie sezon na filc, że nadaje się raczej na chłodniejsze dni  i jest świetnym dopełnieniem sweterków i wełnianych płaszczy.
Temperatury na dworze oscylują w granicach 25-30 stopni, a ja przewrotnie wzięłam się za filcowanie.
To chyba wewnętrzny niedźwiedź się odezwał. Czuję zbliżającą się jesień.




29 lipca 2012

Upały mnie wykończyły...

... i cały mój zapał do pracy. Lenistwo rozlało się po kątach i nic, ale totalnie nic mi się nie chce, bo za gorąco. No to dzisiaj pokazuję coś zaległego. Praca bodajże wiosenna, tylko nie nadążam z publikowaniem.
Aha i zapomniałam dodać, że było to moje pierwsze podejście do filcowych wałeczków. Tym, którzy nie filcują wyjaśnię, że są bardziej pracochłonne niż kulki i do tego trzeba się trzy razy bardziej namęczyć, aby wszystkie były mniej więcej tych samych rozmiarów.



12 marca 2012

Kulaki filcowe


W połowie lutego trwała u mnie hurtowa produkcja kulek filcowych, z których powstały mięciutkie, puchate bransoletki. Narobiłam się niemiłosiernie. Paluchy pokłute igłami do filcowania, ale pomimo bólu, miałam niesamowitą satysfakcję z widoku parapetu całego pokrytego suszącymi się kuleczkami, bo na samym końcu jeszcze je na mokro dofilcowywałam, co jednocześnie przy okazji je wygładza.
W planach mam filcowanie bardziej skomplikowanych kształtów, sześcianów, wałeczków.
No, ciekawe co z tego wyjdzie...


9 grudnia 2011

Komplety z filcowych kuleczek - premiera

Ależ mnie wzięło na ten filc. Turlam kuleczki jak oszalała. A nie powiem, podoba się i w związku z tym zaraz jak coś "puszczę" w świat to biegnę dorobić kolejne. Podobno filc w tym roku strasznie modny. Znajomi byli na Targach Poznańskich, które filc zdominował. Szkoda, że nie mogłam zobaczyć tego na własne oczy. Ja za to startuję z moimi kuleczkami na targach w Łodzi, ale o tym w następnym poście.




Kolczyki też są


Każdy może sam wybrać komplet