... wzięło mnie na uwiecznianie moich ostatnich tworów kolczykowych (i bransoletkowych) z kategorii "nie narobiłam się za bardzo", w przeciwieństwie do tych z poprzedniego posta.
Etykiety
anioły
(7)
biżuteria
(178)
bransoletki
(7)
broszki
(34)
ceramika
(50)
dekoracje
(6)
filc
(15)
hafty koralikowe
(16)
inspiracje
(1)
kiermasze
(12)
kolczyki
(26)
kołnierzyki
(2)
komplety
(7)
kotki
(15)
króliki
(6)
len
(17)
maskotki
(44)
misie
(25)
moje fotografowanie
(8)
pejzaż
(4)
pieski
(18)
prosiaki
(2)
różne
(53)
serca
(3)
słonie
(3)
spod igły
(99)
stemple
(1)
sztuka użytkowa
(5)
Tilda
(7)
tworzone na zamówienie
(1)
wisiory
(1)
wydziergane
(11)
ze szmatek
(12)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplety. Pokaż wszystkie posty
16 września 2012
7 sierpnia 2012
Porzeczki i kawałki nieba
Czerwony komplet jednoznacznie kojarzy się z porzeczkami, a już zwłaszcza o tej porze roku.
Niebieski, no wiadomo, skoro niebieski to albo woda, albo niebo. Ja wybrałam niebo, takie burzowe, poprzecinane ciemnymi chmurami. Niemalże identyczny komplet już kiedyś prezentowałam, ale skoro się podoba, to powtórzyłam. Ten dzisiejszy jest nieco dłuższy i z kolczykami w komplecie.
Niebieski, no wiadomo, skoro niebieski to albo woda, albo niebo. Ja wybrałam niebo, takie burzowe, poprzecinane ciemnymi chmurami. Niemalże identyczny komplet już kiedyś prezentowałam, ale skoro się podoba, to powtórzyłam. Ten dzisiejszy jest nieco dłuższy i z kolczykami w komplecie.
22 lipca 2012
9 lipca 2012
Czrny agat i błękitne szkło z ...
drewnem, oczywiście. Ciemny brąz i błękit to jedno z moich ulubionych połączeń kolorów.
Kolczyki, natomiast, zrobiłam na prośbę mojej znajomej. Wcześniej nie robiłam kolczyków oplecionych srebrnym drucikiem, ale chyba, dzięki niej, wprowadzę je do mojej stałej produkcji, bo bardzo mi się spodobały.
7 lipca 2012
17 czerwca 2012
Gdy deszcz zacina...
... siedzę w domu i obmyślam co by tu nowego wykręcić. W czwartek wykręciłam taki oto komplecik lniany. Miałam w swoich zapasach dużo dawno nie wykorzystywanych koralików crackle.
Kiedyś się nimi zachwycałam, zwłaszcza obserwowane pod światło pyszniły się swoja urodą, ale ostatnio jakoś nie miałam na nie pomysłu i chyba straciłam do nich sympatię. Często powtarzam: nic na siłę. Doczekały się. Połączyłam pięć ich rodzajów i kolorów, tak żeby było zielono i wiosennie, i powstał naszyjnik. Na dokładkę dorobiłam małe, symboliczne kolczyki.
6 czerwca 2012
Zamówienia
Dzisiaj prezentuję biżutki robione na zamówienie.
Komplet wymyśliła sobie jedna z moich ulubionych klientek, to znaczy, kolczyki zrobiłam ja, a naszyjnik dzięki wyobraźni Pani Ani przybrał taką oto formę. Jak widać co dwie głowy to nie jedna.
Bransoleta natomiast w pierwotnej wersji miała zielone korale z ceramiki, ale klientka zażyczyła sobie połyskliwy brąz. To był strzał w dziesiątkę. Choć pewnie nie wypada mi tego mówić, to mnie także ogromnie się podoba i chyba zrobię taką również dla siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









