Etykiety
anioły
(7)
biżuteria
(178)
bransoletki
(7)
broszki
(34)
ceramika
(50)
dekoracje
(6)
filc
(15)
hafty koralikowe
(16)
inspiracje
(1)
kiermasze
(12)
kolczyki
(26)
kołnierzyki
(2)
komplety
(7)
kotki
(15)
króliki
(6)
len
(17)
maskotki
(44)
misie
(25)
moje fotografowanie
(8)
pejzaż
(4)
pieski
(18)
prosiaki
(2)
różne
(53)
serca
(3)
słonie
(3)
spod igły
(99)
stemple
(1)
sztuka użytkowa
(5)
Tilda
(7)
tworzone na zamówienie
(1)
wisiory
(1)
wydziergane
(11)
ze szmatek
(12)
22 maja 2012
Koralikowe rozetki
Po zrobieniu tych dwóch par powyżej prawie straciłam wzrok. Najwyższa pora zacząć nosić okulary przy pracy.
Na dole jeden z koralikowych prototypów na próbę. Chciałam sprawdzić jak będą się prezentowały takie koralikowe ażurowe "twory". Oczywiście noc kairu, czyli takie czarne "coś" z błyszczącymi drobinkami.
Ach, jak one pięknie prezentują się w słońcu :))), tutaj zdjęcie w cieniu, niestety tego dnia słońca nie było.
21 maja 2012
wiosna moim okiem
Sielsko anielsko.
To zdjęcia sprzed dwóch tygodni, a dziś muszę odpocząć po kiermaszowym weekendzie, opowiem Wam o nim następnym razem :)
Znowu zrobiło się gorąco. Kusi mnie żeby iść w plener poszaleć z aparatem, ale dzisiaj postanowiłam odpoczywać. Może jutro...
To zdjęcia sprzed dwóch tygodni, a dziś muszę odpocząć po kiermaszowym weekendzie, opowiem Wam o nim następnym razem :)
Znowu zrobiło się gorąco. Kusi mnie żeby iść w plener poszaleć z aparatem, ale dzisiaj postanowiłam odpoczywać. Może jutro...
17 maja 2012
przygotowania do Dnia Dziecka
Wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Do tego już za tydzień dwa duże kiermasze w Łodzi przy okazji Nocy Muzeów i Święta ul.Piotrkowskiej w najbliższy weekend.
Mam niesamowity nawał pracy jak na tę porę roku. Chyba nawet w grudniu przed choinką nie byłam tak zapracowana jak teraz. Maskotki powstają w iście hurtowym tempie, krojenie, zszywanie, wypychanie, wykańczanie i znowu krojenie, zszywanie, wypychanie, wykańczanie... Jednocześnie staram się by każda była niepowtarzalna, by każda miała w sobie to coś i chwytała za serce. Plan musi być zrealizowany do soboty. Trzymajcie za mnie kciuki.
Seria miśków zwarta i gotowa czeka na nowych właścicieli, teraz zabieram się za kotki, pieski, ptaszki i wieloryby, i sama nie wiem co mi jeszcze przyjdzie do głowy... Normalnie idzie zwariować...
Mam niesamowity nawał pracy jak na tę porę roku. Chyba nawet w grudniu przed choinką nie byłam tak zapracowana jak teraz. Maskotki powstają w iście hurtowym tempie, krojenie, zszywanie, wypychanie, wykańczanie i znowu krojenie, zszywanie, wypychanie, wykańczanie... Jednocześnie staram się by każda była niepowtarzalna, by każda miała w sobie to coś i chwytała za serce. Plan musi być zrealizowany do soboty. Trzymajcie za mnie kciuki.
Seria miśków zwarta i gotowa czeka na nowych właścicieli, teraz zabieram się za kotki, pieski, ptaszki i wieloryby, i sama nie wiem co mi jeszcze przyjdzie do głowy... Normalnie idzie zwariować...
16 maja 2012
sobotnie
Tak jak obiecałam w poprzednim poście: wytworki sobotnie. Przez cały piątkowy wieczór myślałam czy nie dałoby się zrobić kolczyków do kompletu do bransoletek tkaninowych.
Myślałam i myślałam, jak ten temat ugryść. Wyszły tak jak widać, a że uparłam się, że nie użyję kleju to kombinowania miałam co niemiara. Skończyło się na szyciu, w środku oczywiście drewniany koralik.
Reszta tworów powstała z elementów ceramicznych, które już jakiś czas temu wypalałam w pracowni mojej przyjaciółki Agaty.
Ceramiczne serducho...
... i komplet ceramiczno drewniany z wałeczkami własnej roboty.
Myślałam i myślałam, jak ten temat ugryść. Wyszły tak jak widać, a że uparłam się, że nie użyję kleju to kombinowania miałam co niemiara. Skończyło się na szyciu, w środku oczywiście drewniany koralik.
Reszta tworów powstała z elementów ceramicznych, które już jakiś czas temu wypalałam w pracowni mojej przyjaciółki Agaty.
Ceramiczne serducho...
... i komplet ceramiczno drewniany z wałeczkami własnej roboty.
14 maja 2012
piątkowe
Jak to jest, że gdy przychodzi weekend to ostatnią rzeczą na którą mam ochotę to uwalić się gdzieś leniwie (nie mogę napisać, że przed telewizorem, bo go nie posiadam), z pysznym niepasteryzowanym piwkiem, które już czeka schłodzone w lodówce lub kieliszkiem wina i totalnie nic nie robić.
Ja po prostu muszę, ale to muszę czym prędzej zrealizować wszystkie pomysły kłębiące się przez cały tydzień w głowie i nici z odpoczynku. To jeszcze nie koniec, ja się dopiero rozkręcam. W wyniku tego sobotę zazwyczaj także spędzam z moimi koralikami. Dopiero w niedzielę, kiedy sumienie już nie dręczy i nie męczy, kusząc "zrób coś jeszcze... przecież masz tyle pomysłów", mogę wreszcie nic nie robić. To nicnierobienie zazwyczaj wygląda tak, że planuję i wymyślam projekty na przyszły tydzień, ale do pracy już się nie zabieram. W związku z tym weekend często trwa u mnie jeden dzień. Też mi odpoczynek.
No to dzisiaj garstka piątkowych wytworków. Sobotnie następnym razem. Pozdrawiam:)
Ja po prostu muszę, ale to muszę czym prędzej zrealizować wszystkie pomysły kłębiące się przez cały tydzień w głowie i nici z odpoczynku. To jeszcze nie koniec, ja się dopiero rozkręcam. W wyniku tego sobotę zazwyczaj także spędzam z moimi koralikami. Dopiero w niedzielę, kiedy sumienie już nie dręczy i nie męczy, kusząc "zrób coś jeszcze... przecież masz tyle pomysłów", mogę wreszcie nic nie robić. To nicnierobienie zazwyczaj wygląda tak, że planuję i wymyślam projekty na przyszły tydzień, ale do pracy już się nie zabieram. W związku z tym weekend często trwa u mnie jeden dzień. Też mi odpoczynek.
No to dzisiaj garstka piątkowych wytworków. Sobotnie następnym razem. Pozdrawiam:)
12 maja 2012
Jariba Market - zapraszam
Dokładnie za tydzień w sobotę, przy okazji łódzkiej Nocy Muzeów odbędzie się druga edycja Jariba Market. Niezwykły kiermasz rękodzieła w Centrum Kulturalnym Ryba w Łodzi. Przeczytajcie co piszą organizatorki:
Będzie można nabyć niepowtarzalne , ręcznie wykonane przedmioty, napić się pysznej kawy i herbaty, a przede wszystkim porozmawiać z nami i spędzić czas w miłej atmosferze.
Przewidziano także konkurs z nagrodami ufundowanymi przez wszystkich rękodzielników.
Zapraszam w imieniu swoim, organizatorek i wszystkich wystawców.
link do Cenrum Kulturalnego RYBA
link do Jariba Market - wydarzenie na fb
galeria wystawców Jariba Market
"Udało się! Nadchodzi druga edycja Jariba market.
Super termin, obiecywana Noc Muzeów jest dla Was.
19.05.2012 w godz. 15-20.00 trwać będzie kiermasz.
Będzie się działo, to czas i miejsce dla każdego z pozytywną energią i własną twórczością.
Do zobaczenia wkrótce"
Super termin, obiecywana Noc Muzeów jest dla Was.
19.05.2012 w godz. 15-20.00 trwać będzie kiermasz.
Będzie się działo, to czas i miejsce dla każdego z pozytywną energią i własną twórczością.
Do zobaczenia wkrótce"
Będzie można nabyć niepowtarzalne , ręcznie wykonane przedmioty, napić się pysznej kawy i herbaty, a przede wszystkim porozmawiać z nami i spędzić czas w miłej atmosferze.
Przewidziano także konkurs z nagrodami ufundowanymi przez wszystkich rękodzielników.
Zapraszam w imieniu swoim, organizatorek i wszystkich wystawców.
link do Cenrum Kulturalnego RYBA
link do Jariba Market - wydarzenie na fb
galeria wystawców Jariba Market
8 maja 2012
Koralikowe krople
Oczarował mnie ten wzór gdy przeglądałam jeden ze sklepów internetowych, a potem dziwnym zbiegiem okoliczności trafiłam na tutorial, w którym było dokładnie opisane jak go zrobić.
Są to jakby pół-kropelki, bo widywałam też pełną ich wersję. Taką w przyszłości pewnie też zrobię.
Tak mnie to wciągnęło, że od razu zrobiłam kilka par z przeróżnych drobnych koralików, które były akurat w moich zapasach. Polecam wszystkim. Wzór jest szybki i raczej łatwy. Nawet bez tutka, a tylko ze zdjęcia można dojść do tego jak je zrobić.
Od razu mówię, że link do tutoriala gdzieś zgubiłam, a że był to tutorial zagraniczny, to raczej nie przypomnę sobie nazwy bloga, na którym był umieszczony.
6 maja 2012
Dwie świnki
Dzisiaj spełniam prośbę mojego dobrego znajomego Grzegorza i pokazuję świnki - broszki.
Razem z Grzesiem tworzymy w tej samej pracowni ceramicznej i wiedział, że lepię świnki - broszki, ale nie widział jeszcze końcowego efektu już po szkliwieniu. Przed weekendem prosił mnie o prezentację.
No więc, wyszły jak wyszły. Na niebieskiej szkliwo rozlało się jak zwykle po swojemu, zatkało pół nosa biednemu prosiakowi i oślepiło jedno oko. Natomiast na różowej wyszło transparentnie, co dało nawet ciekawy efekt.
Z tego wypału mam jeszcze kilka broszek - kwiatów, ale o nich już niedługo.
Dzisiaj Wam tylko apetytu narobię ;)
Pozdrawiam Wszystkich, a dla Grzesia ślę buziaki :)
Na koniec chciałabym wspomnieć o wspaniałym potrójnym Candy na blogu czekoczyna.blogspot.com. Polecam :)
5 maja 2012
To był mój pierwszy misiek
Przyznam, że trochę wstydziłam się go Wam pokazać. Jest śmieszny, pokraczny, ma zupełnie przypadkowe proporcje. Za duże uszy, za cienkie nóżki i zbyt krótki tułów (albo odwrotnie, zbyt dużą głowę), na dodatek uszyłam go z dziwnego metalicznego materiału, ale...cóż... mam do niego ogromny sentyment. Teraz siedzi na honorowym miejscu na półce.
Dla mnie ten misiek bez wątpienia ma duszę :)
2 maja 2012
korzenne klimaty
Dzisiaj trzy naszyjniki z kamieni i lnu. Wyglądają jak korzenie drzew. Według mnie całkiem fajne skojarzenie z naturą.
A propos natury, maj rozpieszcza nas pogodą, więc ja nawet ostatnio na inauguracji sezonu grillowego porobiłam zdjęcia ogrodowi przyjaciół. Sama ogródka nie posiadam, nad czym bardzo ubolewam.
Kiedy tylko mogę wyrwać się z miasta korzystam ile wlezie i jak szalona biegam pomiędzy kwitnącymi właśnie czereśniami z aparatem, szukając idealnego kadru. Zdjęcia wrzucę niebawem, a dzisiaj zostawiam Was z moimi "korzonkami". Jak Wam się podobają? Mogą być?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























