3 czerwca 2011

Królik Tilda i sezon w pełni


Na wielu Waszych blogach czytam, jak dużo teraz robicie nowych rzeczy i jak bardzo piętrzą Wam się zdjęcia do opublikowania. Biżuteria, broszki, kolczyki, komplety, a także rzeczy dziergane i filcowane, serwetki, lub dekupaż i scrapbooking. Odczytuję to jako dobry czas, bo oznacza to, że sezon w pełni: kiermasze, okazje prezentowe i  w ogóle pogoda sprzyja zakupom i hedonistycznemu rozpieszczaniu się przyjemnymi drobiazgami. Teraz właśnie my kobiety chcemy wyglądać pięknie, kiedy zdjęłyśmy już kurtki i płaszcze, a jeszcze nie jesteśmy umęczone upałami i myśleniem wyłącznie o tym jak się ochłodzić i czy nie wyglądamy jak pieczone kurczaki.
Więc dziewczyny róbmy to co umiemy (i kochamy) najlepiej, rękodziałajmy i uprzyjemniajmy innym życie, a przy okazji, nie ma co ukrywać, jest to bardzo miły sposób na skromne, ale zawsze zasilenie domowego budżetu.
U mnie tak samo - praca wre i chyba zacznę umieszczać posty na blogu codziennie, albo nawet dwa razy na dzień. Bo jak tak dalej pójdzie to zabraknie mi dysku w komputerze na zdjęcia nowych prac. To już lepiej wrzucić na serwer - całkiem niezły sposób archiwizowania fotek. Pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Królica (bo chyba ona?) powyższa jest na pewno miłą zapowiedzią czyjejś radości.
    Ja się uczę wciąż robić misiaki szydełkiem, to też frajda, choć nie zarobkowa, a głownie dla moich maluchów :)

    OdpowiedzUsuń