19 kwietnia 2011

Kolczyki dla cierpliwych

Dzisiaj prezentuję Wam kolczyki a`la indiańskie, czyli duże i długie (dla koneserek). Kiedy się je nosi nie pozwalają o sobie zapomnieć, ciągną za ucho i kołyszą się na wszystkie strony, każda z nas wie o co chodzi. Jedne z nas to lubią, lub po prostu nie zauważają tego faktu, inne nie są w stanie wytrzymać nawet minuty. Toteż tylko prawdziwe wielbicielki są zdolne je nosić.
Kilka par zrobiłam już jakiś czas temu, a kilka świecidełek powstało niedawno, i to w sumie dobry pretekst by się dzisiaj pochwalić.

  


 
 
 
 
 

1 komentarz:

  1. Śliczne :) Musiałaś się przy nich sporo nadłubać...

    OdpowiedzUsuń