14 czerwca 2011

Naszyjniki na lnie


Poczyniłam dwa naszyjniki. To świetny sposób na resztki koralików, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić.
Bardzo lubię to połączenie lnu z kamieniami, szkłem, bądź także, a może przede wszystkim ceramiką (jak wyżej). Surowość ceramiki idealnie pasuje do surowości przędzy...


13 czerwca 2011

Kotki dwa



Aaa...kotki dwa... ha nawet pora odpowiednia. U mnie na zegarze 22:42, ale nie zanosi się na sen. Dopiero co wypiłam kawę i szykuję się na przypływ weny twórczej. Może dzisiaj się uda. Mam nadzieję, bo ostatnio coś za bardzo zaprzyjaźniłam się z Panem Leniem.


Ach, i jeszcze jedno. Zapraszam na przesłodkie Candy u Nebri. Wspaniałą nagrodę dla nas przyszykowała...

Jamniki i wymianka





Ostatni pojechał do Magdy z Modrak Cafe w ramach wymianki z jej Przydasiowym Pudełeczkiem.
Do jamnika dorzuciłam jeszcze małe co nieco (zobacz). Mam nadzieję, że uszczęśliwiłam Magdę tak samo jak ona mnie przysyłając mi półprodukty do wyrobu biżuterii.
Na razie nie będę się Wam chwaliła co przyszło w paczce. Musicie poczekać, aż coś z nich zrobię, wtedy na pewno opublikuję efekty swojej pracy.

...

10 czerwca 2011

Potrzebuję odpoczynku

Tak to już jest , że wraz z przyjściem wiosny czuję niesamowity przypływ energii, do działania, ale ma to także swoją drugą stronę. Zauważam to już od kilku sezonów. Nieuniknione jest w pewnym momencie poczucie wypalenia. To tak jakbym miała nad głową wirtualny pasek postępu obrazujący rozładowanie baterii, który postępuje wykładniczo, a nie liniowo, tak jak bym sobie tego życzyła, tak bym mogła tę energię w porę uzupełnić. Bateria wyczerpuje się tym szybciej im bardziej jest wyczerpana.
Może to te upały, mordercze w mieście. Czort jeden wie...
Czekam tylko z utęsknieniem do długiego czerwcowego weekendu. Wiem, że odpocznę na wyjeździe planowanym już od marca i podładuję porządnie bateryjkę. Pomoczę się w jeziorze i nacieszę szumem lasu. Oby pogoda dopisała. Czego życzę nam wszystkim...
Pozdrawiam.


misio pysio

6 czerwca 2011

Cztery wersje


Tak spodobały mi się te kolczyki, że postanowilam zrobić kilka wersji kolorystycznych. Planuję dorobić jeszcze wersję czerwoną i czarno-szarą. A może któraś z Was ma inny pomysł na kolor tych kolczyków?

5 czerwca 2011

...





Cztery wisiory z masy perłowej na woskowanym sznurku i jedna bransoletka, którą wykonałam na zamówienie. Musiała być koniecznie zielona i z żółwikiem. Wdzięczne życzenie dla przesympatycznej osoby :)

3 czerwca 2011

Biżu - bo dawno nie było


Mam wielkie zaległości w publikowaniu (czytaj "chwaleniu się") biżuteryjnych cacuszek. Czekały, czekały i się doczekały. Część z nich już dawno "w świecie". Nad czym czasem ubolewam, bo mam wśród nich swoich faworytów, np.kolczyki z pięknym mieniącym się marmurem oraz bransoletkę z brzoskwiniową lawą.
Zawsze muszę się powstrzymywać przed zostawianiem dla siebie tych ulubionych egzemplarzy, no bo tak naprawdę ile można mieć biżuterii? A w sumie to i tak wolę nosić biżuterię zrobioną przez kogo innego. Ma wtedy dla mnie wiekszą wartość, choćby była zrobiona z kapsli od butelek...






Królik Tilda i sezon w pełni


Na wielu Waszych blogach czytam, jak dużo teraz robicie nowych rzeczy i jak bardzo piętrzą Wam się zdjęcia do opublikowania. Biżuteria, broszki, kolczyki, komplety, a także rzeczy dziergane i filcowane, serwetki, lub dekupaż i scrapbooking. Odczytuję to jako dobry czas, bo oznacza to, że sezon w pełni: kiermasze, okazje prezentowe i  w ogóle pogoda sprzyja zakupom i hedonistycznemu rozpieszczaniu się przyjemnymi drobiazgami. Teraz właśnie my kobiety chcemy wyglądać pięknie, kiedy zdjęłyśmy już kurtki i płaszcze, a jeszcze nie jesteśmy umęczone upałami i myśleniem wyłącznie o tym jak się ochłodzić i czy nie wyglądamy jak pieczone kurczaki.
Więc dziewczyny róbmy to co umiemy (i kochamy) najlepiej, rękodziałajmy i uprzyjemniajmy innym życie, a przy okazji, nie ma co ukrywać, jest to bardzo miły sposób na skromne, ale zawsze zasilenie domowego budżetu.
U mnie tak samo - praca wre i chyba zacznę umieszczać posty na blogu codziennie, albo nawet dwa razy na dzień. Bo jak tak dalej pójdzie to zabraknie mi dysku w komputerze na zdjęcia nowych prac. To już lepiej wrzucić na serwer - całkiem niezły sposób archiwizowania fotek. Pozdrawiam.